piątek, 20 kwietnia 2012

Ostatnie przygotowania - NIFC

W dniu 17 kwietnia spotkaliśmy się w Narodowym Instytucie Fryderyka Chopina. Zaprezentowaliśmy stan przygotowań do Majówki, listę planowanych wydarzeń, stronę internetową, plan promocji...

fot. Katarzyna Piądłowska

czwartek, 29 marca 2012

Skarpa - Jerzy Bralczyk

Samo słowo „skarpa” wydaje się polskie, początek brzmi znajomo, w środku smaczna świąteczna ryba, wszystko razem krótkie i proste. I w pewien sposób brzmieniem pasuje do tego, co oznacza: jakieś zsuwanie się połączone ze skakaniem. Podobne też do słowa „karpa”, oznaczającego „karcz”, „pniak z korzeniami” – tak bardzo podobne, że Sienkiewicz takie pniaki też „skarpami” nazywał. Niektórym przypomnieć się i jakieś „skarby” mogą, ale niekoniecznie. W sumie swojskie.

Po części tak i jest, ale po mniejszej części. Dawne, dziś nieużywane słowo „skarpa” było wariantem słowa „charpa” i do XVII wieku oznaczało wyraźną nierówność terenu, „dół”, „rozpadlinę”, też „urwisko”, a nawet „loch”. „Charpa” to coś chropowatego, szorstkiego, nierównego. W języku prasłowiańskim „charpa” było oboczne do „skarpa”, co odlegle kojarzy się z greckim skorpios i z łacińskim scorpio, które i w „skorpionie” słyszymy. U nas zresztą chropowata „chropucha” „ropuchę” później dała. Ale odejdźmy od nieprzyjemnych zwierząt. W każdym razie taka „skarpa” czy „charpa” była naturalna raczej, utworzona przez przyrodę.

Dzisiejsza jednak „skarpa”, choć tamte skojarzenia jej pomogły, wzięła się z włoskiego scarpa lub francuskiego escarpe i najpierw łączyła się z budownictwem, i to raczej wojskowym, bo to termin fortyfikacyjny, to „pochyłość wału, płaszczyzna spadzista przedpiersienia i tarasu wałowego, zamykająca jedną stronę rowu fortecznego”, potem dopiero ogólniej „pochyła ściana wykopu lub nasypu ziemnego”. I następnie „podpora murowana, wzmacniająca mur, przypora”, wreszcie „pochyły okop naokoło domu”. Owszem, jeszcze był „dół, jama”, ale to znaczenie odchodziło, a na wąwóz o urwistych brzegach mawiano raczej „szkarpa”. I na koniec niektóre słowniki podawały jeszcze jedno, specjalne znaczenie: „skarpa” to było „oddzielne urwisko brzegu Wisły”. I tylko Wisły.

Późniejsze słowniki, rzadziej się do wojskowości odwołując, wskazują najpierw na budowanie znaczenia, a współczesne widzą w „skarpie” głównie „naturalną spadzistą płaszczyznę terenu”, czyli „stok”. Z takiego stoku łatwo się stoczyć, a niemal odwieczna metaforyka, aksjologizująca dół i górę i przydająca im ocennej jednoznaczności, staczania się raczej nie popiera. Popatrzmy jednak na skarpę: a może ona wznosi się raczej, nie stacza? Muszę przyznać, że w moim widzeniu świata i Warszawy skarpa warszawska to miejsce raczej właśnie wznoszące się, sprawiające, że oczy kieruję z dołu do góry, nie z góry na dół, że patrzę jakby z poziomu Wisły.

A redakcji „Skarpy Warszawskiej” życzę stałego wznoszenia jej, tak jak gotyccy budowniczowie, inżynierowie tworzący fortyfikacje i współcześni architekci wznosili i wznoszą coraz to nowe skarpy.

Jerzy Bralczyk
Językoznawca, specjalista w zakresie języka mediów, reklamy i polityki. Doktoryzował się w 1973, habilitował w 1986, a tytuł profesorski uzyskał w 2000 roku. Wykłada m.in. w Instytucie Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego.

poniedziałek, 26 marca 2012

KONKURS na plakat Majówki

Ogłosiliśmy konkurs na plakat promujący przygotowywaną przez nas Majówkę na Skarpie!
Termin nadsyłania prac konkursowych: 17 kwietnia 2012.

Konkurs został przygotowany i jest prowadzony przez Stowarzyszeniu Twórców Grafiki Użytkowej. Serdecznie dziękujemy za pomoc!

środa, 14 marca 2012

SPACER na SKARPIE

W sobotę 3 marca 2012 roku, około godziny 11, wyruszyliśmy spod Cytadeli. Trasa z Żoliborza na Mokotów zajęła nam 6 godzin. Skończyliśmy już po zmierzchu, przy Królikarni. W ten sposób przeszliśmy spory fragment miasta nie wychodząc praktycznie z parków. Jak to możliwe? To proste - trzymaliśmy się krawędzi Skarpy. (fot. Karolina Filip)

czwartek, 23 lutego 2012

utopie w IBPP

W środę 22 lutego spotkaliśmy się w Instytucje Badań Przestrzeni Publicznej, aby porozmawiać o naszych marzeniach dotyczących kształtowania miasta, szczególnie jego publicznej strony. Marlena Happach i Paweł Kłudkiewicz przybliżyli metody działań, jakie stosują na warszawskiej Pradze - działań dotyczących rewitalizacji praskich podwórek. Opowiedzieliśmy też o Warszawskiej Drodze Kultury.

zdjęcie publikujemy dzięki uprzejmości IBPP
Z opisu przygotowanego przez organizatorów:

Warszawa jest miejscem, które, z racji na swoje dzieje, pobudza w nas wrażliwość społeczną i historyczną. Częstokroć jednak, zniechęceni zastanymi okolicznościami, puszczamy wodze fantazji i zamiast rzeczywistej zmiany społecznej, tworzymy sam jej model - angażując widzów/uczestników w grę, która odwołuje się do świadomości wspólnotowej, pozostając jednocześnie w sferze wyobraźni.
Już w najbliższą środę, 22.02, o godz. 17.00 zapraszamy na trzecie spotkanie w ramach cyklu dyskusji w Instytucie Badań Przestrzeni Publicznej działającym przy warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych.
W zeszłym roku spotkania dotyczyły działań artystycznych i animacyjnych w przestrzeni miejskiej, w bieżącym cyklu poruszane są również kwestie związane z partycypacją społeczną i przestrzenno-publicznym mirem.

sobota, 18 lutego 2012

Fryderyk Chopin na Skarpie


Już za kilka dni rozpocznie się kolejny maraton urodzin Fryderyka Chopina.

Po tych sprzed dwóch lat, których gospodarzem był Dom Polonii na skarpie, po tych zeszłorocznych, gdy również na skarpie gościły nas Siostry Wizytki, tym razem zaprasza do siebie leżąca na skarpie Centralna Biblioteka Rolnicza oraz organizatorzy - wszyscy ze skarpy: Narodowy Instytut Fryderyka Chopina, Dom Kultury Śródmieście, Uniwersytet F. Chopina, Szkoła Muzyczna przy Bednarskiej i Centrum Smolna - partnerzy projektu Warszawskiej Drogi Kultury.

Jednym słowem przedwiosennie, promenadowo, radośnie, pod jednym tylko warunkiem: że przychodzimy z najlepszymi intencjami, by radować się Chopinem.

Krakowskie Przedmieście 66 - Centralna Biblioteka Rolnicza
Codziennie od 22 lutego do 1 marca  o godzinie 19:00 w sobotę i niedzielę o 17:00

pobierz:

piątek, 17 lutego 2012

Zarębska Teresa,
Kształtowanie panoramy Warszawy na skarpie do końca XVI wieku

drzeworyt opublikowany w 1581 r.
panorama narysowana ok. 1600 r.
panorama narysowana ok. 1600 r. - fragment
"Panorama Warszawy wraz z przedmieściami już u schyłku średniowiecza była malownicza i interesująca. Czy było to rezultatem świadomej kompozycji, potrzeby ekspozycji ważnych obiektów w najważniejszym widoku miasta, czy tylko wyzyskaniem funkcjonalnej oferty skarpy, nie wiadomo. Zamek, mury, baszty, wieże uzyskiwały dzięki skarpie prerogatywy obronne, ale lokalizacja aż czterech kościołów przy koronie skarpy tym się nie tłumaczy. Może poszukiwały one pewnej izolacji od miejskiego zgiełku, a zarazem szansy szerokiego oddziaływania na otoczenie i podnoszenie prestiżu miasta."
"Nie ulega wątpliwości, że u schyłku XVI wieku panorama Warszawy była piękna i malownicza, co zawdzięczała w znacznej mierze świadomemu kształtowaniu związku widokowego miasta ze skarpą i z Wisłą."

Zarębska Teresa, Kształtowanie panoramy Warszawy na skarpie do końca XVI wieku, w: 'Prace Naukowe WAPW, tom I 1999-2000', Warszawa 2001

niedziela, 12 lutego 2012

dlaczego Skarpa?

  • "O GENIUS LOCI tego terenu decyduje połączenie parkowego charakteru i Skarpy z powiązaniami z układem miasta i krajobrazu założeniami przestrzennymi i z architekturą najwyższej rangi" [Kiciński 2000]
  • "Skarpa wysoczyzny warszawskiej jest jednym z najcenniejszych naturalnych elementów krajobrazu w przestrzeni miasta. Niestety, ale stale jest dewastowana i degradowana, zwłaszcza chaotyczną zabudową i brakiem jakiegokolwiek planu zagospodarowania." [Ostrowski 2006]
  • "Decydująca dla tożsamości krajobrazowej Śródmieścia jest jednak Skarpa Warszawska i dolina Wisły." [Kiciński 2006]
  • "Skarpa jest dla Warszawy tym, czym siedem wzgórz dla Rzymu." [Skibniewski 1991, za: Kiciński 2006]
  • "Skarpa zrosła się z Warszawą w takim stopniu, że stanowi jeden z najważniejszych elementów jej przestrzennej struktury." [Zarębska, za: Kiciński 2006]
  • "najpiękniejszym wydarzeniu naszego miasta, jakim jest asymetryczna, wyniosła Skarpa w dolinie Wisły i niezwykła wspólnota przyrody, historii, kultury i pejzażu." [Skibniewska, za: Kiciński 2006]
  • "Dolina Wisły i Skarpa są podstawowym odniesieniem dla historycznych, decydujących o tożsamości miasta, wydarzeń urbanistycznych i architektonicznych." [Kiciński 2006]
  • "Na górnym tarasie Skarpy - najatrakcyjniejszym krajobrazowo miejscu Warszawy - powstawały najwspanialsze budowle - zamki, kościoły i pałace, których ogrody i osie stały się zaczątkiem najwspanialszych założeń miasta." [Kiciński 2006]

piątek, 10 lutego 2012

drugie spotkanie plenarne w Pałacu Kultury

8 lutego 2012 roku spotkaliśmy się w bardzo konkretnym celu - mieliśmy wspólnie zadecydować, którego dnia zorganizujemy wspólne wydarzenie kulturalne na skarpie. Padło kilka propozycji, ale ostatecznie udało nam się zgodzić, że najlepszą z nich jest dzień 27 maja. I tak zapadła decyzja. 

27 maja organizujemy Majówkę na Skarpie!
To najważniejsze ustalenie naszego spotkania.

fot. Katarzyna Piądłowska

27 maja to dzień, na który wszystkich warszawiaków zaprosimy na Skarpę. Wspólnie zadbamy o to, żeby Skarpa tego dnia była absolutnie bezkonkurencyjna i pełna życia.

27 maja to ostatnia niedziela miesiąca – ostatnia z majówek. Mamy duże szanse, że będzie to niedziela ciepła i słoneczna. Skarpa będzie w tym czasie zielona, kwitnąca, wiosenna.

27 maja w tym roku przypada Niedziela Zesłania Ducha Świętego. To dzień obchodzony jako święto państwowe. 

27 maja to jednocześnie święto, które wywodzi się z przedchrześcijańskich obchodów Święta Wiosny – Zielone Świątki.

27 maja to dzień, który wybraliśmy niemal jednogłośnie. Każda z instytucji ma swoją własną specyfikę oraz wewnętrzny rytm, ale mimo to wszyscy zgodziliśmy się, że 27 maja to najlepszy możliwy wybór.

fot. Katarzyna Piądłowska

niedziela, 5 lutego 2012

miesięcznik Stolica - nad rzeką czy na skarpie?

Stolica, numer styczniowy/lutowy 2012 r.
Nad rzeką czy na skarpie? Katarzyna Piądłowska i Artur Jerzy Filip, str. 46-47